Tak po prostu ...

30 Gru
Kategoria: Lifestyle

Po chwilowej nie obecności, którą spędziłam w kuchni na gotowaniu i pieczeniu na święta, wracam ze zdwojoną siłą.

W dzisiejszym wpisie chciałabym podsumować ostatni rok, podzielić się moimi osiągnięciami i realizacjami marzeń oraz zaprezentować Wam moje plany na 2015 roku.

W roku 2014 bardzo dużo się u mnie działo, zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Od początku roku trwały przygotowania do ślubu, który odbył się z końcem czerwca, był dokładnie taki jak sobie zaplanowaliśmy i wymarzyliśmy i to moje pierwsze, a właściwie drugie, osiągnięcie.

Na początku kwietnia wystawiałam się na Targach Budownictwa i Wyposażenia Wnętrz co okazało się doskonałą reklamą i strzałem w dziesiątkę. Decyzja została podjęta spontanicznie i stoisko przygotowane praktycznie na wariackich papierach, ale na pewno jest to moje pierwsze osiągniecie. W połowie maja rozpoczęłam współpracę z jednym z marketów budowlanych, gdzie do dziś projektuję wnętrza łazienek i to myślę, że mogę uznać za kolejny sukcesik.

I tak w duuużym skrócie minęła mi pierwsza połowa roku.

Po ślubie przyszedł czas na przeprowadzkę, odnalezienie się w nowym otoczeniu i rozpoczęcie remontu, który niestety jeszcze trwa, ale pozostało już naprawdę niewiele do zrobienia.

W tym czasie nastąpiło również „bum” jeśli chodzi o projekty wnętrz, od pojedynczych pomieszczeń po całe mieszkania czy domy jednorodzinne.

Starałam się pogodzić prowadzenie domu (przecież trzeba było wykazać się jako perfekcyjna pani domu) oraz pracę, co niestety kończyło się albo potwornym przemęczeniem, albo zaległościami w pracy, bo przecież mieszkanie, które służy mi również jako biuro musiało wyglądać idealnie, pomimo remontu.

I tu z pomocą przyszedł mi jeden z artykułów na blogu paniswojegoczasu.pl o czym pisałam Wam już wcześniej.

Teraz staram skupiać się na pracy, a mieszkanie czasami musi poczekać na swoją kolej.

We wrześniu spełniło się moje marzenie, do którego dążyłam praktycznie od początku roku, wyjechaliśmy z mężem w podróż poślubną, w ciepłe miejsce. W końcu mogliśmy odpocząć i mieć trochę czasu dla siebie. Byliśmy praktycznie całkowicie offline, tylko z kontaktem z najbliższymi, była to jedna z najcudowniejszych rzeczy (szczerze polecam odłączenie się od internetu i zostawienie telefonu na czas wakacji czy świąt, dopiero wtedy człowiek tak naprawdę odpoczywa), nie licząc temperatury powietrza. Aż teraz na samą myśl pojawia się błogi uśmiech na mojej twarzy, kiedy sobie pomyśle jak było ciepło i przyjemnie.

A nie -5 stopni, kiedy piszą ten wpis i siedzę w grubym swetrze, cieplutki skarpetkach, kuląc się nadal z zimna.

Już nie mogę doczekać się lata :)

Po powrocie ciężko było z powrotem wskoczyć na stare tory i rzucić się w wir pracy.

Trzeba było od nowa przyzwyczaić się do mieszkania w remoncie, na kartonach oraz odnaleźć się w roli pani domu i projektantki.

I mniej więcej w tym czasie spełniło się moje kolejne marzenie, jakim było wyższa wersja programu do projektowania, na którym pracuję. Otrzymałam bardzo korzystną ofertę na upgrade i po chwili zawahania skorzystałam z niej, bo przecież drugi raz mogła się już nie trafić.

To tyle jeśli chodzi o podsumowanie roku, a teraz czas na plany na kolejny rok.
Szczerze przyznam, że nigdy nie przygotowywałam takiej listy i zostawiałam wszystko losowi, jak coś się uda to fajnie, a jak nie to trudno, aż do stycznia 2014.

W dużej mierze planowanie wymusił na mnie ślub, gdzie wszystko musiało być zgrane w określonym czasie i całość tych przygotowań spoczywała na naszych barkach.

Te całe listy, na których było zapisane co już jest, a co jeszcze trzeba załatwić, skłoniły mnie do pójścia o krok dalej. Zaczęłam analizować, sukcesy spontanicznie podjętych decyzji (Targi) również miały wpływ na to, że stwierdziłam, że warto planować, marzyć i mocno wierzyć w to, że mi się uda. Do kompletu pozytywne nastawienie i miłość do tego czym się zajmujemy i sukces gwarantowany.

Ależ się dzisiaj rozpisałam i dlatego, żeby już Was dłużej nie zanudzać to o moich planach na 2015 rok możecie przeczytać tutaj: http://nalysejgorze.pl/natalia-ten-kawalek-podlogi/

Ja uważam swój rok za naprawdę udany i pełen emocji, a Wam jak minął ten rok?

Zachęcam także do przeczytania dwóch ciekawych artykułów innych blogerek, o postanowieniach noworocznych:

http://www.paniswojegoczasu.pl/techniczny-wtorek/postanowienia-nienoworoczne/

http://www.senmai.pl/2014/12/jak-zrealizowac-cele-noworoczne-bez-porzucenia-ich/

Czytany 1484 razy

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

 

 

@tenkawalekpodlogi